domy szeregowe

Ceny i dostępność mieszkań w stolicach europejskich

Łatwość migracji po Europie sprawia, że rozważając opcje zakupu nieruchomości nie ograniczamy się wyłącznie do terytorium własnego kraju. Nic nie stoi na przeszkodzić, by lokal kupić w malowniczym Sztokholmie czy kosmopolitycznym Berlinie. Głównym wyznacznikiem jest jednak cena nieruchomości, która w europejskich stolicach może być bardzo różna. Gdzie kupimy najtaniej mieszkanie dwupokojowe? Poniżej kilka wskazówek dla osób poszukujących inwestycji w branży nieruchomości.

Polska wcale nie plasuje się w czołówce jeśli chodzi o ceny mieszkań, wręcz przeciwnie. Warszawa należy do tańszych stolic, bo średnio za metr płaci się 1,7 tys. za metr kwadratowy. Jeśli chcemy kupić mieszkanie w Paryżu czy Londynie, za metr płaci się tam od 10 do 14 tys. euro. To bez wątpienia najdroższe miasta na mapie Starego Kontynentu. Pięć razy droższe nieruchomości niż w Polsce wynikają z popularności tych destynacji i stałego przyrostu ludności. Na przestrzeni ostatnich lat w Warszawie odnotowano jedynie 3 proc. wzrostu wskaźnika sprzedaży mieszkań, gdy w innych stolicach europejskich jest to nawet 30 proc.

Poza Francją i Wielką Brytanią, wysoką cenę za metr zapłacimy także w Tel Aviv. Stolica Izraela to coraz modniejsze miejsce, a to powoduje, że ceny idą w górę. Obecnie wahają się w granicach 6,5 tys. Szukając natomiast ofert z najniższą ceną warto zwrócić uwagę na Lizbonę oraz Budapeszt, gdzie mieszkania można kupić od 1,2 tys. euro za metr kwadratowy. Jednak dostępność mieszkań na Półwyspie Iberyjskim jest mocno ograniczona ze względu na kryzys na tamtejszym rynku nieruchomości. W Pradze piękne lokale dostępne są od 2 tys. euro. Europejski standard, czyli 4 tys. euro obowiązuje m. in. w Moskwie oraz Wiedniu, choć z dostępnością ciekawych mieszkań nie zawsze jest tak łatwo.

W Warszawie wolnych lokali jest znacznie więcej niż w zatłoczonym Paryżu, dlatego ceny tak drastycznie się różnią. Wykupienie nietypowego mieszkanka w zabytkowej kamienicy to z pewnością intratna inwestycja, a jeśli mieści się ona wzdłuż szlaku turystycznego, to takie mieszkania będzie chętnie wynajmowane przez turystów. To jest najczęstszy cel zakupu nieruchomości w europejskiej stolicy. Jednak mało kto może sobie pozwolić na taką inwestycję, bo bardzo często poziom zarobków uniemożliwia dokonanie transakcji. Najłatwiej mają mieszkańcy Brukseli, którzy już po trzech latach pracy będą posiadać środki na zakup mieszkania. W drogim Izraelu potrzeba niemal 13 lat, bo dopiero 151 miesięcznych pensji daje szanse na kupno nieruchomości. Warszawa plasuje się w środku stawki, bo podobnie jak mieszkańcy Pragi czy Budapesztu, warszawiacy muszą około 8 lat odkładać całe wynagrodzenie, aby kupić średniej wielkości mieszkanie poza centrum miasta.

Dodaj komentarz